Inne przykłady manipulacji

uwodzicielskie feromony

Nie jest to oczywiście jedyny produkt wykorzystujący ten efekt. Tak samo działają np. wszelkie nagrania mające zwiększyć pewność siebie przez podprogowe komunikaty, czy energetyczne bransoletki przestawiające pole kwantowe użytkownika. Często reklamowane są przy tym różnymi hasłami żerującymi na niewiedzy i braku naukowego rozeznania odbiorcy. Kwantowe efekty, hologramy, 10.000 jonów dodatnich, to tylko przykłady „zalet” tego rodzaju produktów. Niestety, przy skrajnym analfabetyzmie naukowym Polaków, w sytuacji gdy ponad 40% naszych rodaków uważa, że tylko pomidory modyfikowane genetycznie mają geny, takie oferty trafiają u nas na bardzo podatny rynek.

Z drugiej strony, samospełniająca się przepowiednia nie musi być czymś złym. Np. nauczyciele oczekujący więcej od uczniów i uważający ich za inteligentniejszych niż są w rzeczywistości faktycznie wpływają na poprawę wyników takich uczniów – i vice versa (tzw. efekt Pigmaliona oraz efekt golema). Samospełniająca się przepowiednia może być naprawdę silnym procesem… Tylko po co marnować pieniądze, skoro to i tak my sami uzyskujemy ten efekt i żadne feromony, bransoletki czy inne bajery nie są nam potrzebne? Chyba tylko po to, by zapłacić coś, co popularyzator nauki i lekarz medycyny, Ben Goldacre, określił mianem „podatku od głupoty”.

A ze wszystkich podatków, ten jest zdecydowanie najgorszy.


Autorem opracowania jest Artur Król, psycholog, absolwent Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego